czwartek, 31 marca 2016

Zając na kartce

Pozostając jeszcze w klimacie Świąt Wielkanocnych dzielę się zającem.
Tradycyjnie rodzina i znajomi zostali obdarowani świątecznymi życzeniami, które doniósł im w moim imieniu listonosz i mam nadzieję, że była to dla nich miła niespodzianka.

O ile kartek świątecznych nie fotografowałam, bo poszły szybciej niż udało mi się to zrobić, o tyle jedna z nich została uwieczniona.
Jako jedyna wymagała o wiele więcej pracy, ponieważ centralnym punktem miał być zając, który "kupił mnie" tym swoim spojrzeniem.
Co prawda w oryginale jego kolorystyka to szarości, ale ja ociepliłam go nieco beżami i brązami.
W świątecznych przygotowaniach nie było za dużo czasu na haft, więc powstawanie małego obrazka dłużyło się niemiłosiernie.

W końcu wyłonił się zając:


Kształtów dostał dopiero po konturowaniu:


Haft wystarczyło ładnie wkomponować w kartkę. 


Ta specjalna przesyłka poszła z życzeniami świątecznymi do przedszkola mojej Małej. 
Myślę, że panie przedszkolanki zasługują na wyjątkowe życzenia, bo ich praca również taka jest. 

A propos Małej - jak zobaczyła gotową kartkę, to skomentowała: "O, wygląda jak Uszaty!"*

* Uszaty - przyjaciel księżniczki Zosi z bajki "Jej wysokość Zosia".

5 komentarzy:

  1. Ja wpadłam po uszy zakochując się w tym Uszatym jakieś 3 lata temu, ale jeszcze nie miałam okazji go popełnić, zawsze są inne szybsze projekty

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękny słodziak. Nie jednego urzeknie tym spojrzeniem. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczny króliś.
    Pozdrawiam
    D.

    OdpowiedzUsuń
  4. Rzeczywiście Uszaty:-D Fajna kartka:-)

    OdpowiedzUsuń