Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z 2021

"Droga do raju"

Ostatnio miałam okazję obejrzeć spektakl teatralny, a w zasadzie film teatralny, zatytułowany "Droga do raju".     W inicjatywę zaangażowana jest grupa "ZaTopieni w historii", która działa w miejscowości Topilec niedaleko Białegostoku. To efekt długofalowej pracy ks. Jarosława Jóźwika - proboszcza parafii św. Mikołaja Cudotwórcy w Topilcu, Katarzyny Siergiej, Anny Kołosow-Ostapczuk i młodych aktorów amatorów.    (zdj. fb - ZaTopieni w historii) Słowem wprowadzenia: od kilku lat ma miejsce projekt "ZaTopieni w historii". To poszukiwanie lokalnych historii, takich zwyczajnych, ludzkich opowieści, rozmów ze starszymi, z rodzinami. To drążenie tematu do tego stopnia, że czasem staje się niewygodny i zaczyna uwierać. To punkt wyjścia do opowiedzenia na nowo wspomnień w artystycznej i symbolicznej formie. To teatr zakorzeniony w lokalnej społeczności. Wykonanie spektaklu nie byłoby możliwe, gdyby młodzi ludzie nie dojrzewali razem z projektem, gdyby nie budzi

Dzień wspomnień - biżuteria moich babć

1 listopada to dzień, w którym odwiedzamy naszych bliskich i na znak pamięci pozostawiamy im mały ognik. To światełko ma niezwykłą moc.   Czy zastanawialiście się kiedyś, dlaczego stawiamy znicze na grobach? Zwyczaj ten wywodzi się jeszcze z czasów przedchrześcijańskich, kiedy na mogiłach, rozdrożach dróg, a nawet w zagrodach palono ogniska. Blask ognia miał pomagać duszom kierować się w dobrą stronę, a nawet je ogrzewać. Chronił przed złymi mocami. Dzisiejszy płomyk znicza ma dla mnie wymiar nie tylko tradycyjny, ale bardzo osobisty. Zostawiany razem z modlitwą jest znakiem mojej pamięci. Mam wrażenie, że bliscy tak długo nie odchodzą z tego świata, póki ktoś o nich pamięta. I przekazuje tę pamięć dalej.  W swoich szufladach mam kilka pamiątek rodzinnych. Nie są to "rodowe klejnoty" warte majątek - to prosta biżuteria, która przypomina mi moje babcie.    Broszka Babci Mieci Odkąd pamiętam, zawsze najbardziej przykuwała mów wzrok, kiedy przeszukiwałam jej szkatułkę. Mieniące

Lokalność i "mała ojczyzna"

 Czy zastanawialiście się kiedyś jak określa Was miejsce, w którym mieszkacie?  To nie tylko domy, ulice, bloki, pobliski park czy boisko przy szkole. Jakby poszukać głębiej, to otaczające nas rzeczy nie przywiązują nas do siebie, chyba, że tworzą coś więcej i mają jakiś ładunek emocjonalny. A jeśli o emocjach mowa, to po nitce do kłębka dochodzimy do ludzi, którzy współtworzą naszą przestrzeń. To sąsiadka z pierwszej klatki, pani z warzywniaka, czy dzieciaki krzyczące pod oknem w zabawie.  To emocje działają na nas tak, że nasze miejsce nie jest zawieszone w próżni. Z czasem tworzą się związane z nim wspomnienia. Czasem takie codzienne i zwykłe.  To moje pojęcie "małej ojczyzny".  Urodziłam się w Białymstoku i to z tym miastem wiążę większość moich wspomnień. Nie zaznałam "wiejskiego życia", chociaż zawsze mnie fascynowało. Moja rodzina to puzzle z różnych miejscowości, które połączyły się tu, gdzie teraz jestem. To nie znaczy, że mimo, że nie jestem związana z tym