piątek, 27 maja 2016

Dzień Matki

W tym roku 26 maja obfitował w uroczystości.
Akurat tego dnia wypadała uroczystość Bożego Ciała, Dzień Matki, a na dodatek urodziny mojego męża.

Mąż dostał swoją niespodziankę osobiście.

Mamom z kolei - wieczór wcześniej powstały specjalnie kartki z osobistymi życzeniami.
W ten wielki dzień postanowiłam je zaskoczyć i dostarczyć je osobiście. 
Wpakowałam córkę w fotelik i wyruszyłyśmy na misję rowerową.
Najpierw zawitałyśmy do Mamy męża.

Z gorącymi całusami dostała z rąk wnusi kartkę z pudełkiem.




Do mojej Mamy trafiła taka kartka:




Byłoby fajniej, gdyby obie Mamy nie mieszkały na dwóch końcach miasta...
Rowerowa misja to w sumie 20 kilometrów do przebycia. 
Po dojechaniu do domu - padłam.
Ale najważniejsze, że niespodzianki się udały.

Uśmiechy na twarzach Mam - bezcenne.

3 komentarze:

  1. Cudowne karteczki. W tym roku moje Mamy znajdowały się około 300 km ode mnie, więc niestety osobiste życzenia odbyły się droga telefoniczną

    OdpowiedzUsuń
  2. Przepiękne kartki :)
    Kosztowały sporo pracy... Twoje nóżki z pewnością to odczuły, ale jeśli spojrzeć ile radości dały mamom... bezcenne :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne karteczki. Każda z mam pewnie szczęśliwa :)

    OdpowiedzUsuń