wtorek, 24 kwietnia 2018

Podaj dalej po raz czwarty

Po raz kolejny cieszę się niespodzianką w zabawie Podaj Dalej.

Przesyłka tym razem przyszła od Magdy (Pasje Magos).
Zapisałam się na jej blogu już jakiś czas temu, nie wiem czy nie upolowałam zabawy u niej wysyłając swoje zgłoszenie pierwszy raz.
Tym bardziej niespodzianka była naprawdę niespodziewana. 
Nie obyło się bez przesyłkowych perypetii - wciśniętego głęboko w skrzynkę dwutygodniowego avizo i mało zorientowanej pani w biurze kurierskim.
Na szczęście to Magdzie w końcu udało się zlokalizować nieodebrany prezent czekąjący w tym samym biurze, z którego ponoć ruszył w powrotną drogę do adresata.

Mając informację, że jednak nie wszystko stracone i mogę pojechać po bezbronną i smutną z wyczekiwania paczuszkę, ruszyłam w drogę rowerem, by się z nią przywitać.

Ciekawość zawartości nie pozwoliła mi czekać, aż wrócę do domu, więc rozpakowałam ją na miejscu, dając znać Magdzie, że jest już w moich rękach.

W czterech ścianach na spokojnie mogłam poobracać w dłoniach te wszystkie cuda, które dla mnie przyszykowała.


Czekoladki nie przetrwały próby czasu - były zmasakrowane i rozpłynęły się całkowicie. 
Na szczęście zapakowane w strunówki nie uczyniły żadnej szkody.

Coś dla hafciarskiej duszy:


I do kartkowych inspiracji:


Drobiazgi na folkowo:


Notes i kartka pojawiły się już wcześniej na blogu Magdy. Podziwiałam je skrycie nie podejrzewając, że powędrują pod mój adres.

Dziękowałam już osobiście, ale robię to jeszcze raz, bo jestem ogromnie wdzięczna za ten przemiły prezent.

Dziękuję, Magdo!

Kontynuując zabawę - dwie osoby, które będą chciały otrzymać niespodziankę ode mnie, niech zgłoszą się poniżej w komentarzu, zobowiązując się jednocześnie do dalszego podawania dalej.

Zapewniam, że cały czas mam w pamięci dziewczyny, które zapisały się na zabawę u mnie wcześniej.
Uzbrójcie się jeszcze w cierpliwość, ponieważ staram się dopieścić drobiazgi i skompletować zawartość.
  

poniedziałek, 16 kwietnia 2018

Weekend pod znakiem kartek

Zastanawiam się czasem, czy to świat tak szybko się kręci, że doba wydaje się krótsza niż 24 godziny, a tygodnie uciekają przez palce? Czy to tylko my nadajemy sobie to ekspresowe tempo życia i obowiązków?
Wyglądając ostatnio przez okno, zdałam sobie sprawę, że drzewa do tej pory świecące pustkami zaczęły się  zielenić, wypełniać soczystością. Krokusy już powoli przekwitają. Tak długo wyczekiwana wiosna nadeszła.
Coraz więcej czasu spędzamy na świeżym powietrzu. Rowery odkurzone, wracają do łask. 

A wolnych, leniwie upływających weekendów jak na lekarstwo.

Na szczęście jeden się znalazł. Ostatni koniec tygodnia udało mi się twórczo spożytkować i nadrobić kartkowe zaległości. Jest tu też kilka wcześniejszych kartek, które nie doczekały się publikacji.

Przygotujcie się na zdjęcia.