Przejdź do głównej zawartości

Posty

Podręczny przybornik do haftu - pierwszy cartonnage

Nie od dziś wiadomo, że szewc bez butów chodzi.  Zaczął mi po troszę przeszkadzać ten "brak butów", a dokładniej brak podręcznego organizera do hafciarskich przyborów. Nici pakowane do strunowych woreczków lub do opakowań po mulinach zaczęły się chaotycznie rozłazić. I podstawowy problem z nożyczkami, które trzeba zabezpieczyć, zaczął domagać się skutecznego rozwiązania.  Lubię rzeczy dobrane na miarę więc poszukiwania odpowiedniego pudełka się rozpoczęły. Pierwszą myślą były pudełka z przegródkami na herbatę, które w dowolny sposób można by ozdobić. Nietrafiony - przegródki okazały się za głębokie na bobinki, no i gdzie upchać nożyczki?  Kolejny pomysł - blaszane pudełeczko.  Nietrafiony - bobinki dalej byłyby w chaosie, a nożyczki turlałyby się z jednej strony na drugą. Poza tym - gdzie takie pudełko znaleźć? Poszukiwania trwały dalej, a nuż coś wpadnie w oko. Ale jak na złość - im bardziej się czegoś szuka, tym bardziej nie można tego znaleźć. ...

I ślubuję Ci miłość, wierność....

Jestem w takim wieku, że większość znajomych swoje ceremonie ślubne ma już za sobą. Bliżej im do kupowania coraz to nowych pieluch. Tegoroczny sezon ślubny zainicjował kolega z pracy. Z miłą chęcią planowałam wybranie się na jego ślub. Wcześniej zostałam poproszona też o zrobienie kartki, która z podpisami pracowników byłaby dla Młodych miłą pamiątką. Wydawało mi się to oczywiste, że komu jak komu, koledze, którego się lubi nawet zrobić ją trzeba bez proszenia. Termin się zbliżał, więc czas brać się do pracy. Jak nigdy siadając za stołem kompletnie nie miałam pomysłu na kartkę. Wiedziałam, że przyszła żona - Emilia lubi ludowe motywy i że razem z Marcinem śpiewają w Chórze Uniwersytetu w Białymstoku.  Wyrzuciłam na widok co miałam.  Wybrałam format A5, żeby każdemu starczyło miejsca na podpis w środku. Jak mówią - grosz do grosza i będzie kokosza - i tak powolutku materiały wpadające pod ręce zaczęły układać się w zgrabną całość. Efekt jest taki: Ja...

Zając na kartce

Pozostając jeszcze w klimacie Świąt Wielkanocnych dzielę się zającem. Tradycyjnie rodzina i znajomi zostali obdarowani świątecznymi życzeniami, które doniósł im w moim imieniu listonosz i mam nadzieję, że była to dla nich miła niespodzianka. O ile kartek świątecznych nie fotografowałam, bo poszły szybciej niż udało mi się to zrobić, o tyle jedna z nich została uwieczniona. Jako jedyna wymagała o wiele więcej pracy, ponieważ centralnym punktem miał być zając, który "kupił mnie" tym swoim spojrzeniem. Co prawda w oryginale jego kolorystyka to szarości, ale ja ociepliłam go nieco beżami i brązami. W świątecznych przygotowaniach nie było za dużo czasu na haft, więc powstawanie małego obrazka dłużyło się niemiłosiernie. W końcu wyłonił się zając: Kształtów dostał dopiero po konturowaniu: Haft wystarczyło ładnie wkomponować w kartkę.  Ta specjalna przesyłka poszła z życzeniami świątecznymi do przedszkola mojej Małej.  Myślę, że panie pr...

Wesołych Świąt Zmartwychwstania Pańskiego

Z okazji zbliżających się Świąt Wielkanocnych przesyłam życzenia radości ze wspólnego bycia razem, by wiara w człowieka budziła się do życia jak przyroda wokół. Na szybko powstały też pisanki, oczywiście na ludowo.   Znaleziony w internecie sposób na pisanki decoupage'owe, które można spożywać jest dosyć prosty. Klejem trzymającym wzory z chusteczek na jajku jest zwykłe białko. Świętujcie i cieszcie się rodziną. Wszystkiego folkowego!

Dziewczynka i kogut - pierwsze parkowanie nici

Nastolatki miewają stany fascynacji i uwielbienia graniczącej z obłędem. Nie mogą spać, nie mogą jeść, głowę zaprzątają tylko myśli o "tym czymś", tak ważnym, że nic innego się wtedy nie liczy. Podobnie mówią o koniach, które z klapkami na oczach biegną w jednym kierunku i nie zatrzymają się, póki nie osiągną celu. Niestety i mi się to niedawno przytrafiło. Opętał mnie jeden wzór, przepięknie opracowany przez Olgę Sotnikovą - Dziewczynka i kogut. Zakochałam się w nim od pierwszego wejrzenia, bo wyraża sielskość, niewinność, trud pracy, historię... Urzekł prostotą obrazu i najzwyklejszym pięknem codzienności. Dziewczynka z kogutem chodziła za mną od jesieni. Nici skompletowane leżały w szafce, a ja przebierałam nogami, żeby tylko zacząć pracę nad tym uroczym obrazkiem. Ale po drodze święta i robienie pocztówek, małe rodzinne perypetie chorobowe i tysiąc innych drobiazgów. A w głowie tylko przewijała się myśl: "kiedy w końcu będzie czas na dziewczynkę?". St...

Lipskimi pisankami inspirowane

Szczęśliwy człowiek, który może być dumny ze swych rodzimych tradycji.  Podlasie jest w nie bardzo bogate. Nie krzyczy kolorami jak łowicka wycinanka, ale urzeka prostotą wzorów, motywów i barw.  Wiosna idzie już małymi krokami dając o sobie znać, ożywia zaspane drzewa, zieleni trawę i co rusz czaruje, by kiełkowały krokusy, tulipany czy szafirki.  Ziemia budzi się do życia jak z martwych powstaje Chrystus, którego Misterium i świadectwo Wielkiej Nocy wkrótce przyjdzie przeżywać. Na terenie Podlasia ciągle żywa jest tradycja pisania pisanek - nieodłącznego symbolu świąt Zmartwychwstania Pańskiego. Liczną, i wciąż tworzącą, grupę stanowią pisankarki lipskie. Prężnie działające panie zainicjowały powstanie  Muzeum Lipskiej Pisanki i Tradycji  przy  Miejsko-Gminnym Ośrodku Kultury w Lipsku .  (fot. facebook, Muzeum Lipskiej Pisanki i Tradycji) Tradycyjne wzory na jajkach były czarno-białe, farbowane w korze młodej olchy i opiłkach ż...

Belle & Boo - Peace on Earth

Belle, urocza dziewczynka i jej przyjaciel, króliczek Boo to bohaterowie książeczek Mandy Sutcliffe, ilustratorki. Książeczki stały się wielkim hitem na Wyspach Brytyjskich. Mało tego, można też kupić pościel, śliniaki, miseczki, ubranka, nawet myjkę do ciała i ogrzewacz na ugotowane jajka w kształcie króliczka Boo.  Postaci mają naprawdę wiele uroku i nie dziwię się, że zdobyły taką popularność.  Podbiły też serca hafciarek. W brytyjskim magazynie Cross Stitcher co jakiś czas pojawiały się schematy do odwzorowania na kanwie. Mnie urzekł prosty wzór pod nazwą "Peace on Earth". Postanowiłam spróbować sił i haftować na lnie obrazkowym.  Przygotowanie materiału i kombinacja, jakim sposobem haftować zajęły trochę czasu. Na szczęście wzór nie był wymagający kolorystycznie, więc dosyć szybko powstawały kolejne części całości. Obraz zyskał swoją głębię dopiero po nałożeniu obramowania (najgorzej było z włosami, jest trochę odstępstw od wzoru, jedn...

Bombki na ludowo

Tym razem krótko. Bombki przygotowane.  Oczywiście nie zdążę ich powiesić na choinkę, bo poszły ze świątecznymi pozdrowieniami w dobre ręce.   Ta już prezentowała się cudnie na rodzinnych warsztatach i kiermaszu świątecznym   (fot. WOAK w Białymstoku)

Kartki świąteczne

Jak co roku w czasie, gdy powinien prószyć śnieg, a mróz szczypać policzki, zasiadam wieczorami i kleję.  Powstają świąteczne kartki.  Sezon kartkowy trwa z reguły cały grudzień. Mój Luby ma już serdecznie dosyć bałaganu ze ścinek na stole, czemu czasem daje wyraz głośnym sapnięciem. Za punkt honoru stawiam sobie zadanie, by przesłać życzenia całej rodzince i znajomym, a co roku grono się powiększa. Jestem zdania, że serdeczne słowa napisane osobiście mają większą moc niż gotowe, pod którymi tylko wpisze się swoje imię. Powoli klejenie kartek dobiega końca (bo co rusz ktoś ode mnie je podbiera i dorabiam nowe) - czas posłać życzenia w świat. Zacznę oczywiście od najbardziej tematycznych, bo z ludowym motywem. Udało mi się znaleźć folkowo-scrapkowe karteczki w internetowym sklepie Decorer .  I z nich powstały takie z łowicką wycinanką w tle. Znalazłam między papierami wycinankę robioną hen, hen dawno w przeszłości i wykorzystałam ją w no...