Przejdź do głównej zawartości

Posty

Nowe logo

Juhu!!! Mam swoje logo! I jestem z tego powodu mega szczęśliwa.  Najbardziej zależało mi na motywie podlaskich pereborów, bo to dla Podlasia najbardziej charakterystyczny motyw. Te piękne hafty wplatane bezpośrednio w materiał odtwarzają do tej pory tkaczki w Hrudzie . Co prawda leży on w południowej części Podlasia, ale z wzornictwem jak najbardziej się identyfikuję, bo to część mojego regionu.  Oryginalne perebory wyglądają tak: Perebora wykonana przez p.Antoninę Waszczeniuk ze wsi Dołhobrody. Zdj. wikipedia To zdjęcie było inspiracją do stworzenia logo.  Zarówno kolorystyka i motyw z perebory były elementami nie poddawanymi dyskusji.  Logo zaprojektowała mi Art Viol - Wioletta Guzy . Finalnie prezentuje się tak:

Broszki inspirowane Kaszubami

Tak jak obiecałam wcześniej - zabrałam się za robienie broszek w klimacie kaszubskim. Zawsze nie lada wyzwanie stanowi zamknięcie haftu w tak małej formie. Środek broszki to powierzchnia 1,8 x 2,5 cm. Uzbrojona w książki i tablice wzorów kaszubskich postanowiłam zainspirować się nimi i uszczknąć ciut magii tych motywów.  Oczywiście na tyle, na ile pozwoliła mi miniaturyzacja. Efekt widać poniżej. Niektóre z nich lecą pocieszyć szczęśliwców, których postanowiłam obdarować dodatkowo w swoim candy. Mam nadzieję, że zostanie mi chociaż jedna sztuka, bo uwielbiam nosić te drobiazgi zarówno do marynarki, sukienki czy swetra.

Folkowy pazur

Pasja. To zauroczenie tematem, wielkie zamiłowanie (czasem graniczące z dobrym nałogiem), to poczucie spełnienia, kiedy widać efekt. Uwielbiam ludzi z pasją, bo zawsze są nietuzinkowi - czy jeżdżą motorem, pięknie piszą, śpiewają, tańczą, malują czy gotują. Ta miłość sprawia, że efekt ich działania ma w sobie to "coś".  Bo płynie z serca. Pełnią szczęścia jest połączenie swojej pasji z życiem zawodowym.  Jak każda kobieta lubię się czuć pięknie, zrobić się czasem na bóstwo, mieć zadbane paznokcie... O moje dba wyjątkowa kobieta: Matka Polka Hybrydowa . Jej pasję w połączeniu z moim zamiłowaniem folkloru często widzą znajomi na moich płytkach paznokci. Bez zbędnego tłumaczenia odtwarza małe arcydzieła na powierzchni 1,5 x 1 cm. Często przychodzę do niej z książką, zdjęciem na komórce czy jakimś gotowcem i nie muszę tłumaczyć, co chcę. Wystarczy jej zaufać, a zawsze wyczaruje jakąś inspirację. I to ekspresowo. Zaczęło się od motywu pułtuskiego - z...

Poduszka po kaszubsku

Wiele prac, które wędrują spod moich rąk do znajomych ma swoją historię. I tak było też tym razem. Czerwcową część urlopu postanowiliśmy spędzić w Stajni Zamczysk , by w ciszy oderwać się na chwilę od rzeczywistości. Do tego miejsca przymierzałam się już jakiś czas, urabiając męża, by przy okazji tam wskoczyć. Nie bez powodu, bo była to jednocześnie okazja do odświeżenia znajomości z koleżanką z podstawówki (Księżniczką w kaloszach) . Nasze zbieranie się trochę trwało, bo w małżeństwie najtrudniej zgrać się z urlopami... Plany stawały się powoli rzeczywistością i w końcu ruszyliśmy. Co prawda mąż był przerażony odpoczynkiem bez elektroniki (czyt. komputer, internet, tv), ale koniec końców przeżył i to z pozytywnym wrażeniem. Paulina wiedziała o moich zainteresowaniach, więc wspomniała, żebym wzięła hafciarskie przyrządy i pokazała jej co nieco. Zresztą jeśli chodzi o folkor, to myślę, że nadajemy na podobnych falach. Robótki i tak były spakowane, ale dorzuciłam do nich kil...

Belle & Boo - Make a wish

Zakochałam się we wzorach z uroczą dziewczynką Belle i jej króliczkiem Boo.  "Make a wish" ukazał się w brytyjskim czasopiśmie "Cross Stitcher". Zamówiona wcześniej kwadratowa ramka czekała cierpliwie na haft, który miał w niej zagościć.  Powolutku przekonywałam się do lnu obrazkowego i pomimo wcześniejszych obaw, chyba się polubiliśmy. To już drugi obrazek z tej serii robiony na lnianej tkaninie.  I na niej prezentuje się najlepiej: Przyznam szczerze, że konturowanie, szczególnie włosów i ulatujących nasion dmuchawca, było kłopotliwe. Ale moja inwencja twórcza nie odbiegła daleko i nie wyrządziła szkody ogólnemu wyrazowi. :) Rąbek pracy technicznej zostaje uchylony - tak wygląda praca przed konturowaniem: A tak po:

Podlaska Oktawa Kultur czyli Białystok w ludowych barwach

Ostatnie tygodnie i dni były dość napięte i pracowite.  Jak co roku lipiec wypełniony był po brzegi przygotowaniami do Podlaskiej Oktawy Kultur - IX Międzynarodowego Festiwalu Muzyki, Sztuki i Folkloru, by mieć swój finał w ostatnim tygodniu miesiąca. Zrobiło się barwnie, gwarno, muzycznie, tanecznie, a oczy miały swoją ucztę przy przepięknych kostiumach z różnych stron świata. Za kulisami, w samym sercu wydarzeń i jako organizator, mogłam podpatrzeć z bliska to, co mnie najbardziej zajmuje - detale strojów, hafty, koronki... Podkradam więc zdjęcia ze strony  Podlaskiej Oktawy Kultur  i przedstawiam w pigułce. Tego nie da się opowiedzieć inaczej niż fotografią. Ukraińskie motywy:  Białoruskie:  Chorwackie: Węgierskie: Cypryjki skradły serce mojej córce. Wróciła wyprzytulana  i wycałowana czerwonymi ustami. Włoskie nakrycia głowy kobiet: Litewskie chodaki i samodz...