poniedziałek, 9 maja 2016

Zaproszenia z łowicką nutą

Po raz pierwszy zdarzyło mi się robić ślubne zaproszenia. 
Oczywiście dla znajomych, bo tak wielkiej akcji nie ogarnęłabym dla kogoś niezaufanego. W sumie zaczęłam je jeszcze w zeszłym roku, większość wolnych wieczorów wykorzystywałam na klejenie, a na początku tego roku poszły w ręce Młodych. 

Zaproszenia już rozdane, ślub szykuje się w tym miesiącu, więc bez wyrzutów sumienia i falstartu mogę je pokazać. 

Wzór jest dość prosty, ale przez to elegancki. W sumie przy 160 sztukach klejenie wymyślnych kartek zajęłoby mi lata. 
Motyw łowickiej wycinanki wzięty jest z papierowych serwetek do decoupage'u.

Prosty sposób, by zrobić z nich papier do scrapbookingu jest taki:
- chusteczka papierowa, pojedyńcza górna warstwa z nadrukiem
- kartka z bloku technicznego
- folia spożywcza
- 2 kawałki papieru do pieczenia
- gorące żelazko nastawione na funkcję bez parowania

I teraz jak na warstwową kanapkę układałam kolejno:
papier do pieczenia
kartka z bloku technicznego
folia spożywcza
serwetka
papier do pieczenia
i jedziemy powoli żelazkiem mocno je dociskając.

Szczególnie trzeba uważać na krawędzie i rogi wzoru, potrzebuje dodatkowego nacisku, by się nie odklejać. Czasem chusteczka lubi się marszczyć, więc dodatkowo trzeba uważać, by wszystkie warstwy "kanapki" były bez załamań.
Gotową kartę cięłam nożyczkami, bo delikatna chusteczka pod nożykiem się rwała.

Zaproszenie prezentuje się następująco:


A tu część większej całości:


Na wesele szykujemy jeszcze z naszym zespołem pieśni i tańca specjalnego poloneza z Młoda Parą, więc zmykam ćwiczyć kroki na raz, dwa, trzy, raz, dwa, trzy....


3 komentarze:

  1. Świetny pomysł. Zaproszenia wyszły pierwsza klasa. Podziwiam za cierpliwość w wykonaniu takiej ilości podobnych zaproszeń :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zaproszenia super, proste i eleganckie :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczności. :) Przyznam, że się napracowałaś, a zaproszenia są jedyne w swoim rodzaju.

    OdpowiedzUsuń