środa, 5 lipca 2017

Mini SAL Belle & Boo - haft (2)

Jak zwykle na ostatnią chwilę...

Chociaż obiecywałam sobie, że tym razem lepiej wykorzystam czas przeznaczony na haftowanie drugiej części obrazka w SALu organizowanego przez Chagę.
Najtrudniej dotrzymywać słowa danego samemu sobie, dlatego to codzienne odwlekanie na kolejny wieczór wydłużało się niemiłosiernie.
Nic tak jednak nie spina pośladków jak deadline.
Niestety przekroczony o kilka dni...

Koniec czerwca zastał haft w takim stanie:


Jak i poprzednim razem krzyżyki na materiale ułożyły się potem szybciej, dużej precyzji znów wymagało konturowanie.
Tego potwora już wcześniej schwytałam za rogi, więc wiadomo było, na co się piszę. Nastawienie z myślą, że wiem, co mnie czeka pomogło pozytywnie przebrnąć przez backstitche.

Efekt prezentuje się następująco:



I w całości: