poniedziałek, 29 maja 2017

Czekoladownik w fiolecie

Wolny wieczór zaowocował czekoladownikiem.
Postawiłam tym razem na fiolety. To kolory, które bardzo lubię, mają w sobie dużo wdzięku.






Zrobiłam  jeden błąd - zapomniałam na samym początku wkleić wstążeczkę, która zamykałaby czekoladownik.
Gapiostwa niestety nie da się cofnąć, a dodatkowe przewiązanie popsułoby cały efekt.
Nic to, i taki mi się podoba.

A z czekoladownikiem jak z ludźmi - najważniejsze i najsmaczniejsze kryje się w środku ;)

Zresztą szybko znalazł swojego właściciela, któremu słodko podziękowałam za przysługę.

sobota, 13 maja 2017

Zafolkowane(j) ciastka

Nic tak nie poprawia humoru jak słodycze.
Co prawda kulinarny ze mnie obibok, ale czasem w przypływie dobrego humoru zdarzy się coś upiec, a co najważniejsze - tego nie zepsuć.
Przepis na kruche ciastka, które zawsze się udają jest prosty - zasada 300/200/100.

300 g mąki
200 g masła
100 g cukru pudru
Do tego w gratisie 2 żółtka i łyżka śmietany

Piekę je ok 10 min na termoobiegu w temperaturze 180 stopni C.

Zajęcie przy tym ma również moja pociecha. 
Jej rączki dostają kawałek ciasta i lepi z niego jak z plasteliny.

Nasze wspólne ostatnie pieczenie zaowocowało takimi smakołykami






Sprawca całego zamieszania - folkowy wałek do ciasteczek
(Wykorzystam go również do masy cukrowej do zdobienia tortów)



Wałek FOLK kupiłam przez internet w ARTGRAW
Co prawda są jeszcze tutaj, tutaj oraz tutaj jednak to cena miała decydujący głos.

A ciastka wyszły przepyszne.