piątek, 24 czerwca 2016

Koniec roku szkolnego - podziękowania nauczycielkom



Rok szkolny, a w zasadzie u mnie przedszkolny, dobiega końca. W przedszkolu co prawda nie pracuję, ale zdarza mi się prowadzić zajęcia dla maluchów i uwrażliwiać je na folklor przez tańce, zabawy, gry, czy prezentację ludowych strojów. Niekiedy dzieciaki w grupie, do której trafiam to słodkie… łobuzy. 
Dlatego podziwiam wszelkie nauczycielki i nauczycieli, bo ich praca jest bardzo ważna i bardzo wymagająca. 
A docenienie jej na pewno dodaje wiatru w żagle. 
Przedszkolankom mojej córki postanowiłam podziękować w dość prosty sposób. Małe słodkie "conieco".


Do każdej zapakowanej czekolady dołączyłam kartkę z podziękowaniem. 



Maki są robione z papieru gniecionego na mokro, farbowane suchymi pastelami. 

 

Mam nadzieję, że Panie poczuły się docenione. Czasem drobny gest wystarczy za milion słów.


czwartek, 16 czerwca 2016

Pas do sukienki - motyw ukraiński

Niektóre prace jak wino - muszą swoje odleżeć, żeby dojrzały. 
I tak było w tej historii. 
Jakieś 6 lat temu... Tak, 6 lat temu nabyłam piękny kawałek białego lnu. 
A na tym lnie, jak nic zamarzył mi się motyw ukraiński. Kolory wszak klasyczne i eleganckie zarazem (na marginesie moje ulubione połączenia kolorystyczne: biel, czerń i czerwień). Od krzyżyka do krzyżyka wyłaniała się powoli coraz to nowa "зірка" (gwiazda) opleciona geometryczną ramą. 
Jednak wzór w swojej powtarzalności zmęczył mnie odrobinę i postanowiłam go odłożyć. 

Na całe 6 lat...



Wstępnym założeniem motywu był pas do sukienki. Po latach zebrałam chęci do stworzenia nowego - na czarnej wełnie, robionego płaskim haftem. Przy tej okazji - i stary doczekał się swojego finału. Prawdę mówiąc, niewiele brakowało, żeby doprowadzić haft do mety. Ukazał się więc światłu dziennemu w takiej formie:



Pas ma regulację jak w gorsetach. Przyszyte srebrne kółka przewleczone są czerwoną aksamitką.


Po tak długim leżakowaniu fascynacja pasem trochę opadła. Cieszy oczy, ale dziś już nie założyłabym białej sukienki - kilogramy mi na to nie pozwalają :)

Co nie zmienia faktu, że pas trafił w dobre ręce - może takie było jego przeznaczenie. Obdarowana osoba jest fascynatką tradycyjnych ukraińskich pieśni i wariatką jeśli chodzi o stare rzeczy wartościowe w dziedzictwo. 


Mam nadzieję, że będzie jej dobrze służył.