piątek, 27 maja 2016

Dzień Matki

W tym roku 26 maja obfitował w uroczystości.
Akurat tego dnia wypadała uroczystość Bożego Ciała, Dzień Matki, a na dodatek urodziny mojego męża.

Mąż dostał swoją niespodziankę osobiście.

Mamom z kolei - wieczór wcześniej powstały specjalnie kartki z osobistymi życzeniami.
W ten wielki dzień postanowiłam je zaskoczyć i dostarczyć je osobiście. 
Wpakowałam córkę w fotelik i wyruszyłyśmy na misję rowerową.
Najpierw zawitałyśmy do Mamy męża.

Z gorącymi całusami dostała z rąk wnusi kartkę z pudełkiem.




Do mojej Mamy trafiła taka kartka:




Byłoby fajniej, gdyby obie Mamy nie mieszkały na dwóch końcach miasta...
Rowerowa misja to w sumie 20 kilometrów do przebycia. 
Po dojechaniu do domu - padłam.
Ale najważniejsze, że niespodzianki się udały.

Uśmiechy na twarzach Mam - bezcenne.

środa, 25 maja 2016

Na nową drogę życia - kartka z życzeniami

Tyle przygotowań, tyle wysiłku, nieprzespanych z nerwów nocy, a tu już po wszystkim.
Ślub i wesele znajomych już za nimi. 

Na nową drogę życia dostali ode mnie i mojej rodzinki kartkę z życzeniami.
Nie mogło zabraknąć motywów folkowych, wszak zaproszenia były robione w podobnym stylu, a i miłość zrodziła się przez zespół pieśni i tańca.


Komplet z pudełkiem


I życzenia


Bazę kartki i pudełko kupowałam w sklepie "Rzeczy z papieru".



wtorek, 17 maja 2016

Przyjmij tę obrączkę... - haftowana poduszeczka ślubna

Ślub i wesele znajomych, na który wybieramy się z mężem tuż tuż...
Sukienka niecierpliwi się w szafie, powstaje jeszcze do niej haftowany pas, garnitur nie może się doczekać, buty stukają obcasami, rzeczy szykują się na wyjątkową okazję.

Zanim jednak ubrania wyfruną z szafy, muszą cierpliwie poczekać.

Tymczasem na światło dzienne wychodzi haftowana poduszeczka na obrączki do kościoła.
Zrobiona zawczasu wcześniej, bo co nagle to po diable. 
A Młodym dobrze życzymy.

Pozostając pod urokiem wzorów kolekcji Stoney Creek, w szczególności kompletem Hearts in Harmony wybór padł na weselne dzwony.
Dwa lata wstecz powstała poduszeczka na obrączki z podobnym motywem róż i gołębiami w roli głównej ("Wedding Doves Ringbearer's Pillow") dla mojego brata. Idąc dalej tym tropem i nie chcąc kopiować poprzedniej, postanowiłam zrobić wzór "Love Has Just Began" z małą modyfikacją.

Motyw przewidziany na ślubny sampler był prostokątny. By zrobić z niego kwadrat wydłużyłam po prostu haftowane wstęgi. 


Poduszeczka na obrączki nabiera osobistego charakteru po dodaniu personalizacji.


Jeszcze tylko wykończenie w postaci dwóch wstążek na obrączki. 
Przy drżących w kościele dłoniach będzie to bezpieczna opcja, żeby obrączka, która zostanie założona jako druga w międzyczasie nie "uciekła".








Nawet jeśli poduszeczka nie zostanie wykorzystana zgodnie z przeznaczeniem, to na pewno stanie się miłą pamiątka przypominającą o wyjątkowym dniu.


poniedziałek, 9 maja 2016

Zaproszenia z łowicką nutą

Po raz pierwszy zdarzyło mi się robić ślubne zaproszenia. 
Oczywiście dla znajomych, bo tak wielkiej akcji nie ogarnęłabym dla kogoś niezaufanego. W sumie zaczęłam je jeszcze w zeszłym roku, większość wolnych wieczorów wykorzystywałam na klejenie, a na początku tego roku poszły w ręce Młodych. 

Zaproszenia już rozdane, ślub szykuje się w tym miesiącu, więc bez wyrzutów sumienia i falstartu mogę je pokazać. 

Wzór jest dość prosty, ale przez to elegancki. W sumie przy 160 sztukach klejenie wymyślnych kartek zajęłoby mi lata. 
Motyw łowickiej wycinanki wzięty jest z papierowych serwetek do decoupage'u.

Prosty sposób, by zrobić z nich papier do scrapbookingu jest taki:
- chusteczka papierowa, pojedyńcza górna warstwa z nadrukiem
- kartka z bloku technicznego
- folia spożywcza
- 2 kawałki papieru do pieczenia
- gorące żelazko nastawione na funkcję bez parowania

I teraz jak na warstwową kanapkę układałam kolejno:
papier do pieczenia
kartka z bloku technicznego
folia spożywcza
serwetka
papier do pieczenia
i jedziemy powoli żelazkiem mocno je dociskając.

Szczególnie trzeba uważać na krawędzie i rogi wzoru, potrzebuje dodatkowego nacisku, by się nie odklejać. Czasem chusteczka lubi się marszczyć, więc dodatkowo trzeba uważać, by wszystkie warstwy "kanapki" były bez załamań.
Gotową kartę cięłam nożyczkami, bo delikatna chusteczka pod nożykiem się rwała.

Zaproszenie prezentuje się następująco:


A tu część większej całości:


Na wesele szykujemy jeszcze z naszym zespołem pieśni i tańca specjalnego poloneza z Młoda Parą, więc zmykam ćwiczyć kroki na raz, dwa, trzy, raz, dwa, trzy....