poniedziałek, 5 października 2015

Zaproszenia

Żeby zaprosić kogoś do siebie wystarczy dziś wysłać sms lub zadzwonić.  
Na oficjalne imprezy wypada jednak wysłać zaproszenie. I wiele firm tak robi. Zamawia gotowe szablony, drukuje, płaci i jest. Potem w kopertę i poszło. Finito. Ktoś rzuca na nie okiem, odkłada na stosik podobnych druków i zapomina. 

Jestem myśli, że kartki czy zaproszenia wykonane osobiście mają większą moc. Dostając rękodzieło patrzy się na nie innym okiem. Przecież ktoś musiał włożyć trochę pracy, a przede wszystkim czasu, żeby je wykonać. Miło, gdy znajdują się osoby, które to doceniają.

Dostałam zlecenie. 
Co prawda od własnego dyrektora, w ramach obowiązków służbowych, z krótkim terminem realizacji i za dziękuję. Zbliżał się czas, gdy otwieraliśmy Alkierz ZPiT "Kurpie Zielone". Padł pomysł, żeby godnie zaprosić wszystkich oficjeli. A wypadało to zrobić w sposób szczególny czyli ręcznie wykonanymi zaproszeniami. Zrobiłam projekt, zaniosłam do akceptacji i dostałam zgodę, więc zaczęłam działać. 

Wzór wyglądał tak:


 Kartka jest dość nieskomplikowana, ale przy ilości hurtowej nie miałabym czasu na koronkową robotę.
Ostatecznie powstało ponad 60 zaproszeń. Tu część całości:


Mimo, że czas na działanie był krótki, to wiem, że jestem farciarzem, bo mogę czasem łączyć swoją pasję z pracą zawodową. 

2 komentarze: