czwartek, 13 sierpnia 2015

Kaszuskie love

Moja pierwsza miłość: haft kaszubski. Miłość z dzieciństwa. 
Wiadomo nie od dziś, że czym skorupka za młodu nasiąknie, tym na starość trąci. Wspomnienia jak kawałki pourywanego filmu zostają w pamięci każdego.
Taki kadr i ja mam w swojej głowie: drewniany, trzyizbowy dom jak wiele innych w tamtych czasach, kaflowy piec w kuchni do której wchodziło się od razu z sieni, przy ścianie vis a vis drzwi stół, a nad nim makatka w kaszubskie motywy.
Odkryty później w jakimś czasopiśmie robótkowym wzór od razu przyciągnął moją uwagę. Teraz już mam świadomość dlaczego.
Zrobiłam swój pierwszy motyw na jakichś spodniach.
Wyszedł nawet-nawet.

Wiele razy później motywy tego właśnie haftu przewijały się przez wykonywane przeze mnie rzeczy.
Haftowane, rysowane, kalkowane... Aż ostatnimi czasy zainspirowała mnie nowa technika - quilling.

I tak oto powstały współczesne inspiracje: kaszubskie pocztówki.





1 komentarz:

  1. Fajne , kaszubskie motywy :)
    Ostatnio byłam w Szymbarku i "liznęłam " tej kultury :)

    OdpowiedzUsuń